Bruksizm, bo o nim właśnie mowa jest potocznie zwany zgrzytaniem zębami. Jakie są jego przyczyny, jakie objawy? Jak go leczyć?
Rozwijając to pojęcie można powiedzieć, że jest to przykład dysfunkcji motorycznych w obszarze czaszkowo-żuchwowym, parafunkcja. Występuje najczęściej w nocy, choć znana jest także jego dzienna odmiana tzw. „Awake Bruxism” lub „Diurnal Bruxism”. Dotyczy zwłaszcza młodych osób i dzieci. Pacjenci, u których występuje bruksizm często nie są świadomi swojego zachowania podczas snu, mimo, że nacisk wywoływany podczas tego schorzenia jest kilkukrotnie wyższy niż w procesach gryzienia i żucia.
Przyczyny bruksizmu
Jakie są przyczyny bruksizmu? Ciężko jednoznacznie wskazać jeden czynnik determinujący to zachowanie. Wiemy, że ma powiązanie ze stresem. Stresując się nadmiernie napinamy mięśnie żucia, co w konsekwencji prowadzi do nocnego zgrzytania zębami. Niby proste, lecz każdy z nas ma mniejsze i większe powody do denerwowania się a bruksizm nie występuje w całej populacji. Jaka zatem jest odpowiedź? Z mojej perspektywy, za taki stan rzeczy odpowiada kilka czynników, które nakładając się na siebie prowadzą do wystąpienia patologicznych nawyków. Dodając do podłoża stresowego chociażby długotrwałe żucie gumy czy źle wyprofilowane (zbyt wysokie) wypełnienia dentystyczne, braki w uzębieniu, które powodują nierównomierne rozłożenie sił w obrębie narządów żucia mamy gotowy problem.
W etiologii możemy również wyróżnić zaburzenia snu czy dysfunkcje w obszarze czaszkowo-żuchowym. Jako, że temat bruksizmu dotyczy również dzieci należy wspomnieć o infekcjach pasożytniczych. Zakażenie owsikami może powodować bruksizm!
Ostatnią przyczyną, którą chciałbym poruszyć jest zakwaszenie organizmu. Zagadnienie często opuszczane podczas diagnostyki bruksizmu. Złe odżywanie (zbyt duże ilości nabiału, mięsa- zwłaszcza wieprzowiny, soli, słodyczy, kawy, pszenicy i jej pochodnych) połączone z brakiem aktywności fizycznej, nadmiernym stresem i stałym przyjmowaniem leków powoduje zakwaszenie organizmu. Nasze ciało regeneruje się wolniej, słabiej przyswaja składniki mineralne i odżywcze. Oprócz omawianego objawu możemy u siebie zaobserwować złe samopoczucie, bóle mięśni, kwaśny posmak w ustach, ciemne kręgi pod oczami. W wyniku demineralizacji tkanek może dojść m.in do łamliwości kości, osteoporozy, reumatyzu.
Jak zbadać czy nasz organizm jest zakwaszony? Najlepiej zrobić to w w laboratorium! Orientacyjnie można wykorzystać w domowych warunkach papierek lakmusowy i przeprowadzić badanie moczu. Obniżone pH będzie świadczyć o problemie.
U zdrowych osób pH moczu powinno być lekko kwaśne a u wegetarian bardziej obojętne. Należy jednak pamiętać, że domowy pomiar nie odzwierciedla stanu kwasowo-zasadowego całego organizmu. Ukazuje stan występujący w danej chwili w badanym płynie.
Bruksizm – objawy
U osób z bruksizmem występuje szereg objawów, które ujawniają się o poranku lub które są sygnalizowane podczas wizyty u fizjoterapeuty/dentysty/lekarza.
Są to m.in.:
- bóle głowy, bóle karku, bóle pleców;
- zaburzenia słuchu połączone z bólem w obrębie ucha;
- sztywny, napięty obszar policzków (często przerost mięśnia żwacza i skroniowego);
- bolesność palpacyjna w okolicach przyczepów w/w mięśni;
- ograniczenie ruchomości żuchwy, szczękościsk;
- zmieniony tor przy otwieraniu i zamykaniu ust;
- trzaski, klikanie i przeskakiwanie w obrębie stawów skroniowo-żuchowych;
- zmiany wyglądu zębów, ich ścieranie;
- zmiany w przyzębiu i obniżanie się korzeni zębowych;
- obniżanie linii dziąseł;
- częste krwawienia przy myciu zębów;
Objawów tej z pozoru niewielikej dysfunkcji jest sporo, dlatego nie należy jej bagatelizować. Część z nich jest z całą pewnością do wychwycenia bez specjalistycznej wiedzy medycznej na ten temat. Obserwując takie zachowania u siebie lub bliskich należy niezwłocznie zasięgnąć konsultacji u specjalisty.
Nieleczony bruksizm może prowadzić nie tylko do zniszczenia zębów. Konsekwencjami mogą być również stany zapalne, zwyrodnienia lub ograniczenie ruchomości w obrębie stawów skroniowo-żuchowych, uszkodzenie koron zębowych czy także uporczywe, nawracające bóle głowy, szyi czy ucha.
Biorąc pod uwagę relacje damsko-męskie należy koniecznie podjąć się leczenia bruksizmu. Zgrzytanie zębami może prowadzić do zaburzeń snu u partnerów śpiących w tym samym łóżku. Lepiej nie stwarzać niepotrzebnych konfliktów, czyż nie? 😉
Leczenie bruksizmu
Najobszerniej opiszę oczywiście moją dziedzinę-fizjoterapię. Postaram się jednak w skrócie pokazać inne metody walki z bruksizmem.
Jaki jest największy atut fizjoterapii w tym przypadku? W kilka wizyt jesteśmy w stanie trwale wyeliminować problem zgrzytania zębami.
Podczas leczenia likwidujemy objawy z obszaru stawu skroniowo-żuchwowego. Sprawdzamy napięcia w obrębie mięśni skroniowych i żwaczy, następnie rozciągamy je i rozluźniamy (np. terapią punktów spustowych).
Stosujemy techniki zmieniające nawyki (Techniki Habitual Reversal) polegające na nauce odstresowywania w różnych sytuacjach. Dzięki nim pacjent zna swoje objawy, przypomina sobie o nich w sytuacjach stresowych i reaguje odpowiednio wcześnie zapobiegając bólowi i nieprawidłowym wzorcom. Następnie edukujemy pacjenta, jakie reakcje powinny być prawidłowe i zlecamy mu ćwiczenia dla wyrobienia odpowiednich wzorców są one oparte o jego samokontrolę.
Spięte mięśnie odciążamy również dzięki delikatnym ruchom oscylacyjnym żuchwy oraz podobnymi ćwiczeniami. Wykonuje je terapeuta a następnie zleca pacjentowi zestaw ćwiczeń do wykonywania samemu (autoterapii).
Elementem terapii są również mobilizacje samego stawu skroniowo-żuchwowego oraz manipulacje szyjnych segmentów kręgosłupa, które są za odpowiedzialne za unerwienie w obrębie TMJ.
Obowiązkowo oceniamy postawę Pacjenta. Istnieje szansa, że zła podstawa ma bezpośrednie przełożenie na nieprawidłowe funkcje stawu skroniowo-żuchwowego, co w konsekwencji może prowadzić do bruksizmu. Jeśli taka sytuacja ma miejsce to należy pracować nad postawą osoby badanej.
Bruksizm może być również wywoływany przez nieprawidłowe napięcia w obrębie mięśni i powięzi innych regionów ciała. Fizjoterapeuta powinien przeprowadzić dokładne badanie, gdyż może okazać się, że praca w obrębie np. przepony bądź miednicy „uwolni” nam problemy w obrębie żuchwy. Należy oceniać pacjenta globalnie a nie tylko wykorzystywać techniki o działaniu lokalnym.
Dodatkowym wspomaganiem koncepcji fizjoterapeutycznej może być tzw. Miofeedback, czyli upraszczając działanie prądem dla relaksacji mięśni- hamowanie ich aktywności.
Każde ćwiczenie, każda mobilizacja powinna być dobrana indywidualnie do danego pacjenta! Powyższy opis jest ogólny i ma na celu jedynie informację, z jakim rodzajem pracy można spotkać się w gabinecie fizjoterapeuty.
Uzupełnieniem koncepcji fizjoterapeutycznej powinna być psychoterapia, która jest często ważniejsza niż wszystkie inne terapie. Polega na nauce kontrolowania stresu, radzenia sobie w trudnych sytuacjach, modyfikacji stylu życia. Wszystkie te działania mają za zadanie zmniejszenie napięcia mięśni, które w konsekwencji zmniejsza nam problem zgrzytania zębów.
Z perspektywy stomatologii do leczenia stosuje się nakładki na zęby. Są one indywidualnie dopasowywane do każdego pacjenta i używamy ich podczas snu. Ich głównym celem jest zapobieganie ścierania zębów i utrzymywanie stawu skroniowo-żuchwowego w odpowiedniej pozycji. Oczywiście nakładki zużywają się i należy je wymieniać po konsultacji ze stomatologiem.
W gabinetach medycyny estetycznej problem rozwiązuje się za pomocą wstrzyknięć z toksyny botulinowej „botoksu”. Znana jest przede wszystkim z wygładzania zmarszczek. Jej działanie polega na „paraliżowaniu” mięśni, przez co nie napinają się z taką siłą. Taką iniekcję stosuję się na parę mięśni żwaczy i trzeba ją powtarzać po kilku miesiącach.
Minusem koncepcji stomatologicznej i medycznej jest niewątpliwie niecałkowite eliminowanie problemu. Musimy co jakiś czas poddawać się leczeniu od nowa. Leczenie stomatologiczne jest często połączone z wstrzykiwaniem botoksu.



















Jak długo może trwać leczenie bruksizmu, jeżeli zwiększyła się świadomość tego, kiedy zaciskam zęby i za każdym razem, gdy się na tym łapię, rozluźniam mięśnie. Zaciskanie zębów trwało nieprzerwanie od około 20 lat, występowało zgrzytanie zębami w nocy, na zębach są ubytki, 10 lat temu doszło do mocnego szczekościsku, twarz ma charakterystyczny kwadratowy kształt, rozwinęła się choroba refluksowa, a od paru tygodni bóle uszu nasilające się po rozluźnieniu mięśni. Czy czas rehabilitacji będzie liczony w miesiącach czy w latach, ile czasu mięśnie będą potrzebowały na regenerację?